Salsowy Highlights Klaudii i Pawła

“Hasło CATCH EMOTION chyba najlepiej oddaje to, co uchwyciliście na naszym klipie, który w 3 minutach mieści tak wiele-naszą miłość (pokazaną tak jak jeszcze nikt jej nie pokazał), nasze wzruszenie, radość z bycia we dwoje, śmiech i wszystko to co mieliśmy i nadal mamy w sercu!

Zrobiliście dla nas coś pięknego. Zachowaliście nasze uczucia “na taśmie”, dzięki czemu ten najważniejszy jak dotychczas dla nas dzień w życiu będzie już zawsze żywy i będzie przypominał o tym, jak być powinno już zawsze :) Nie możemy nie wspomnieć też o Waszej elastyczności, jaką wykazaliście tworząc ten film, dostosowując się do naszych próśb, uwzględniając nasze oczekiwania. Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że umieliście zobaczyć Waszym okiem (i sercem!!) naszą miłość w taki sposób, że nawet w naszych marzeniach o idealnym filmie lepiej byśmy tego nie wymyślili :) Takiego “oka” i “serca” po prostu nie da się wyuczyć. Trzeba je mieć :)


Jeszcze raz wielkie dzięki!
Klaudia i Paweł”


Od siebie mogę dodać jedynie, że od dawna marzyło mi się zrealizowanie “Tanecznego Highlights’a”. Za sprawą Klaudii i Pawła tak się właśnie stało :-) Cóż więcej mogę powiedzieć, wzruszyłam się bardzo po otrzymaniu tego maila…


13.01.2012
Highlights, Napisali o nas, Plener | 2 komentarze

O nas bez nas / Magda i Szymon

Na początku planowania naszego ślubu nie chcieliśmy w ogóle kamerzystów. Takie filmy z wesel kojarzyły nam się tylko z ciągłym przewijaniem 4-godzinnej produkcji z komentarzem “a to przewinę bo to msza… i to tez przewinę, bo tu życzenia składają…. pokażę przysięgę…ale gdzie ona była??” Zniechęceni czymś takim, zatrudniliśmy fotografa. Jednak kilka miesięcy przed ślubem zamarzył nam się film, pokazujący prawdziwe oblicze dnia ślubu, związany z nim stres i radość, pokazujący zgubione obrączki i szczere uśmiechy, a nie te “do kamery”. Tak właśnie znaleźliśmy Catch Emotion, czyli Monikę i Michała realizujących filmy dokładnie takie, jakie sobie wymarzyliśmy i przy tym otwartych na nasze propozycje, szukających inspiracji w naszym życiu i w naszej pasji. Współpraca to sama przyjemność bez żadnych powtórzeń, wszystko spontaniczne i autentyczne! :) Ogromnym plusem jest to, że “kręcą” dwie osoby, a więc są dwie perspektywy. Film przekroczył nasze oczekiwania, śmiejemy się oglądając go na zmianę ze łzą w oku, nie przewijamy ani sekundy, a znajomi mówią nam, że to hollywoodzka produkcja :) Ba! Uchwycili nawet takie szczegóły, które umknęły naszej uwadze, a które dodały całej produkcji zabawnego “smaczku i pazura” ;) Cieszymy się, że ten szczególny dzień powierzyliśmy do uwiecznienia właśnie Im, nikt by tego lepiej nie zrobił :)


Magda i Szymon


18.12.2011
Napisali o nas | Dopisz komentarz

Motocyklowy Highlights Magdy i Szymona

Bardzo nam miło zaprezentować “Motocyklowy Highlights” Magdy i Szymona. Główni bohaterowie niecierpliwie czekali na tę premierę. Pisali do mnie maile…wierszem, co zmusiło mnie do inwencji twórczej, bo odpisywać im musiałam (a jakże) również wierszem ;-) Korespondencja ta na szczęście nie ujrzy światła dziennego ;D I chyba lepiej dla wszystkich jeśli pozostanę przy swoim obecnym zajęciu ;-)

Poniżej prezentujemy wersję z alternatywnym zakończeniem. Wersja oryginalna do obejrzenia tutaj bądź na Vimeo.


03.12.2011
Highlights, Plener | 3 komentarze

Inspiracje Weselne- Podziękowania dla Rodziców

Dzisiejszym wpisem chcielibyśmy zapoczątkować całą serię postów, które dotyczyć będą weselnych inspiracji. W ich zakres wchodzić będą świeże koncepty na wystrój sali i stołów weselnych, niespodzianki dla rodziny i gości, a przede wszystkim pomysły na świetne i dynamiczne zabawy. Tańce z balonami i przekładanie wałka odchodzą do lamusa. Na przykładzie “naszych” Par Młodych pokażemy Wam jak można bawić się na wesoło i z klasą przy zabawach tanecznych i integracyjnych :-)
Zaczynamy !

Podziękowania dla Rodziców.


Podziękowania dla rodziców weszły już niejako do kanonu elementów weselnych- słusznie. Jest to ważny (i wzruszający!) moment dla Pary Młodej, rodziców i pozostałych gości. Najczęściej Para Młoda, ze ściśniętym gardłem wypowiada kilka słów bądź to spontanicznie, bądź czytając przygotowany wcześniej tekst. Następują uściski i (najczęściej) dedykacja dla rodziców w postaci powszechnie znanego utworu Sipińskiej. I nie żebyśmy mieli coś przeciwko…tylko piosenka “Cudownych rodziców mam” ma też cudowną właściwość doprowadzania wszystkich do łez…bez wyjątku, nawet ja cudem powstrzymuję się od wzruszenia (serio!).
Tradycja tradycją, ale prawdą jest, że każda Para Młoda jest inna. A co jeśli Państwo Młodzi mają żywiołowy temperament i nie chcą płakać na własnym weselu? ;-) Albo oboje dostają pąsów na samą myśl o publicznym wygłoszeniu podziękowań?
Liczba wariantów w tym wypadku jest dosyć szeroka, zawsze można zmienić piosenkę na bardziej wesołą, podziękowania przekazać na pięknie oprawionym piśmie albo…nakręcić dla rodziców film :-)

Ania i Tomek od początku twierdzili, że przemowy nie są dla nich. Tym chętniej podjęli się stworzenia podziękowań w formie filmu.
Dla nas również był to szczególny moment, bo najczęściej gotowy materiał przekazujemy na odległość bądź on-line. Tym razem mieliśmy być w samym środku akcji i niejako na własnej skórze doświadczyć reakcji :-) Koniec końców wzruszenia nie udało się uniknąć, rodzice mieli łzy w oczach, a Tomkowi, kiedy ich ściskał, ledwie udało się wykrztusić “dziękujemy” przez ściśnięte gardło :-)


08.11.2011
Inspiracje Weselne, Podziękowania dla Rodziców | 2 komentarze

Save The Date Ani i Tomka

Prezentację naszych realizacji z sezonu wiosna-lato 2011 zaczynamy mocnym akcentem za sprawą klipu pewnej energicznej Pary. Kiedy Ania i Tomek odwiedzili nas kilka miesięcy temu, przegadaliśmy dobre dwie godziny, a jakiś czas później spędziliśmy razem dzień w okolicach pięknego Beskidu Małego. Czegóż tam nie wyczynialiśmy ;-) Pod wpływem żywiołowej natury Ani i Tomka nawet my skusiliśmy się na przejażdżkę Rollercoasterem (czego z całego serca żałowałam przez następny tydzień i odpokutowałam bólem szyi przy każdym najmniejszym ruchu ;D). Ania i Tomek niesamowicie zaangażowali się w cały projekt i nie mogli się doczekać swojego filmu do tego stopnia, że postanowiliśmy dać im małą próbkę …jeszcze przed ślubem. Biorąc pod uwagę temperament Ani wykazała anielską wręcz cierpliwość, czekając na swoje STD. Wzięłam ich zatem z zaskoczenia i po wysłaniu maila, że mają sobie odpuścić czekanie jeszcze przez co najmniej tydzień, wysłałam linka do filmu na drugi dzień z rana.


24.07.2011
Plener, Save The Date | 2 komentarze

Film promocyjny dla OSK

Pierwsze śluby tego sezonu już za nami. Komputer działa w dzień i w nocy, listwa zasilacza grzeje się do czerwoności ;D Materiał jest przeze mnie maglowany wzdłuż, wszerz i w poprzek a rezultaty tych zabiegów będą widoczne na stronie już niebawem także… stay tuned ;-)
Tymczasem mała poczekajka. Przedstawiamy Wam majowy projekt zrealizowany dla Ośrodka Szkolenia Kierowców Krzysztof w Siemianowicach Śląskich. Inicjatorem pomysłu był Mateusz.
Mateusz ma nieco ponad 20 lat ale już w wieku siedmiu lat, kiedy asystował tacie na placu manewrowym i pokazywał kursantom jak się przejeżdża łuk wiedział, że nic innego nie chce w życiu robić ;-) OSK Krzysztof to szkoła jazdy inna niż wszystkie (przekonaliśmy się o tym na etapie pracy nad ich filmem) a i kursanci po kilku zajęciach teoretycznych “wsiąkają” w rodzinną atmosferę Krzysztofa.
W filmie wystąpili uczniowie i instruktorzy OSK Krzysztof. Wszystkim dziękujemy za miłą współpracę a kursantom za cierpliwość do nas, bo trochę im poprzeszkadzaliśmy na zajęciach i placu manewrowym ;D


27.06.2011
Inne, Promo | Dopisz komentarz

O sztuce montażu wg. Waltera Murcha

Kończy się montażowy młyn i wszystkie płyty z filmami trafiły już do naszych zeszłorocznych Par Młodych. Pozostało nam zatem kilka miesięcy czasu na nabranie oddechu, poszerzenie wiedzy i znalezienie nowych inspiracji. Za oknem śnieg, -5 stopni mrozu więc pogoda skutecznie zniechęca takich zmarzluchów jak ja do wychodzenia na zewnątrz, okoliczności idealne żeby zaszyć się pod kocem z książką. A cóż może być bardziej odprężającego po sześciu miesiącach montowania od …czytania o teorii montażu ;-) A może jestem po prostu uzależniona, bo w montażu jest magia. Montaż daje taką możliwość kreacji jakiej nie doświadczamy na co dzień w prawdziwym życiu. Jest to trochę jak korytarz z setkami drzwi, a za każdymi drzwiami jest kolejny korytarz z drzwiami, możliwości wyboru są nieskończone. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, że to montażysta tak naprawdę stoi za ostateczną formą jaką przybiera film? Oczywiście ma za wytyczne scenariusz i storyboard, ale to on decydując o wyborze ujęć umiejętnie steruje emocjami widzów.
Montaż jest procesem twórczym, któremu trzeba się całkowicie poddać. Czas biegnie wtedy dziesięć razy szybciej, i w jednym momencie jest południe a w następnym za oknem jest już ciemno. Ja przeważnie zapominam wtedy o jedzeniu i piciu, co gorsza, nasze koty też muszą o tym zapomnieć (przynajmniej na kilka godzin) Walter Murch opisuje tą fazę montażu jako czas kiedy film tworzy się niejako sam. Istotnie czasami mam wrażenie, że dokładnie wiem jak wygląda film, który montuję, że on JUŻ istnieje a ja go tylko odkrywam poprzez dokładanie poszczególnych ujęć.
Czasami montaż odkrywa przed nami coś co nie było wcześniej zamierzone, nagle wyłaniają się zupełnie nowe elementy danej opowieści, to fascynujący proces. Instynktownie też czuje się, w którym momencie powinno nastąpić cięcie i rozpoczęcie kolejnego ujęcia. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z montażem robiłam to intuicyjnie, nie mając pojęcia o zasadach montażu. Teraz moja wiedza jest nieco większa ale nadal decydującym dla mnie kryterium w montażu jest intuicja.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się, co kryje się pod tajemniczą nazwą Kem, jak wyglądał montaż pierwszych filmów, czym różni się montaż liniowy od nieliniowego a przede wszystkim co wspólnego ma mruganie oczyma z montażem, polecam lekturę “W mgnieniu oka” Waltera Murcha.
Zainteresowanym służę pokreślonym do granic możliwości egzemplarzem :-)

24.02.2011
Teoria Filmu, To nas inspiruje | Dopisz komentarz

Zimowe “Save The Date” Oli i Jarka

Olę i Jarka poznaliśmy jesienią ubiegłego roku. Niemal od razu ustaliliśmy, że skoro wszyscy jeździmy na nartach, to coś z tym fantem trzeba zrobić ;-) Narodził się zatem pomysł zrobienia Save The Date, czyli filmowej wersji zaproszenia ślubnego. Pamiętam, że Oli bardzo podobało się Intro Basi i Łukasza i z lekkim niepokojem pytała wtedy, czy “w razie czego” będziemy ich potrafili też tak rozruszać. Odpowiedziałam krótko, że tak, bo z doświadczenia wiem, że mało kto wierzy nam na słowo, kiedy mówimy, że zdjęcia plenerowe to przednia zabawa :-)
Postanowiłam więc, że pierwszy wpis na blogu zadedykuję Parom Młodym, z którymi mieliśmy okazję filmować wszystkie niesamowite plenery: bardzo żywiołowy plener narzeczeński Basi i Łukasza w hali sportowej, gdzie po godzinie z Łukasza pot lał się strumieniami, bo jak zaczął rzucać do kosza to nie chciał przestać a Basia, która z początku dopytywała nas czy “mamy jakiś scenariusz” na poczekaniu wymyśliła chyba z pięć układów choreograficznych ;-)
Plener Gosi i Łukasza w Danii w nadmorskim Sondervig, który był dla nas szczególny, bo nie tylko zwiedziliśmy nowe miejsca, ale też mieliśmy okazję pomieszkać z Gosią i Łukaszem, którzy otwarli się na nas, dzięki czemu udało nam się uchwycić kilka momentów z ich codziennego życia. Przy okazji wielkie chapeau bas dla Gosi, która kąpała się w sukni w czasie sztormu, kiedy my mieliśmy na sobie ciepłe bluzy i kurtki!
Na pewno na długo pozostanie nam w pamięci plener Magdy i Bartka w…ich remontowanym mieszkaniu. Było bardzo nietypowo – Czesio świadkiem ;D
Wszystkie pozostałe plenery mamy w pamięci, każdy inny i każdy przyjemny.
Za każdym razem ujęcia plenerowe dawały niesamowitego “kopa” całemu filmowi, ale oprócz satysfakcji z efektu końcowego najprzyjemniejszą chwilą jest ta, w której nasze Pary Młode mówią nam, że był niezły ubaw ;-) Tak było i tym razem. Pomimo, że Olę trzymała paskudna grypa, a Zieleniec przez dwa dni tonął we mgle, to powrocie z Zieleńca dostaliśmy sms’a od Oli i Jarka, w którym dziękowali za super zabawę. Mamy nadzieję, że efekt końcowy jest równie sympatyczny, jak czas spędzony przez nas na stoku. Miłego oglądania!

18.02.2011
Plener, Save The Date | Dopisz komentarz

Catch Emotion da się lubić ;-)

Dziś oficjalnie wyruszyła nasza nowa strona www, a wraz z nią blog, na którym będziemy dzielić się z Wami naszymi najnowszymi projektami. Rozgośćcie się zatem i czujcie jak u siebie ;-) Mamy nadzieję, że będziecie nas tutaj odwiedzać, do czego serdecznie zachęcamy!
Tymczasem dajemy się lubić na Facebook’u :-)

17.01.2011
Facebook | Dopisz komentarz